 |
Lubelskie Forum Akwarystyczno-Terrarystyczne Lubelskie Forum dla Akwarystów i Terrarystów
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Triturus
Drobniczka
Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 7:29, 28 Paź 2008 Temat postu: ROZMNAŻANIE NEONÓW W WARUNKACH AKWARIOWYCH |
|
|
Neon innesa to jeden z najpopularniejszych gatunków ryb w naszych akwariach, ktoś kto ma niezbyt duże pojęcie pomyślał by od razu że z pewnością ryba ta musi czuć się świetnie w akwariach - jest przez to łatwa w hodowli - mnoży się w nich "na masę". Nic bardziej mylnego.. gatunek ten oczywiście należy do problematycznych.. Z drugiej strony mało kto podejmuje się zadania jakim była by choćby próba rozmnożenia owego gatunku.. Poniżej przedstawię swoje doświadczenia z neonami innesa. Mam nadzieje że zainspirują kogoś do podjęcia wyzwania.. Może również znajdzie się ktoś kto zechce podzielić się swą wiedzą w temacie..
Zacznę od tego że neony trafiły ostatnim razem do mnie przypadkiem.. Była to para nie pierwszej już młodości z wyraźnymi cechami dymorficznymi. A więc różniące się przedewszystkim sylwetką ciała.. Umieściłem je w 25l jasno oświetlonym akwarium ze zmiękczoną wodą o temperaturze w granicach 20-23 stopni C; z roślinami i ciemnym dnem - składającym się głównie ze stosunkowo grubego czarnego żwiru z miejscami w których powierzchnię stanowił piasek.. akwarium było nie oczywiście nie ogrzewane, ryby przebywały wspólnie z kilkoma proporczykowcami z Kap Lopez (Aphyosemion australe)..
Po bodajże kilkunastu dniach od wspomnianego, pewnego ranka zauważyłem że ryby odbywają tarło.. Niestety nie byłem na ten fakt przygotowany.. Natomiast postanowiłem że spróbuje następnym razem.. W tym celu po zapoznaniu się literaturą nie mając jednocześnie innych możliwości technicznych przygotowałem wodę którą stanowiła przegotowana i odstana deszczówka.. wypełniająca do poziomu okolo 15 cm 5 litrowy zbiornik akwariowy.. Właśnie do takiej wody wpuściłem ryby kiedy kolejnym razem udało mi się je przyłapać na miłosnych igraszkach.. Po tarle dorosłe ryby odłowiłem a zbiornik ulokowałem wewnątrz szafki biurka.. Tam wkrótce ukazał się wylęg.. Niestety nie udało mi się go odchować, był to okres zimowy, a nigdzie nie udało mi się zdobyć nic co by odpowiadało potrzebom pokarmowym młodych neonów.. miałem wprawdzie hodowle pierwotniaków, niestety nigdzie nie udało się nabyć jaj artemi; solowca. dalszych prób nie podejmowałem.. nie mniej tarło obserwowałem wielokrotnie.. zawsze odbywało się ono już po włączeniu światła w godzinach przedpołudniowych..
Z racji że wydarzenia te miały miejsce w roku 2001-2002 nie posiadam (przynajmniej pod ręką) notatek z tamtego okresu, wobec czego w owym poście brak jest jednej przydatnej rzeczy jaką były by informację o terminach np. wylęgu czy okresach pomiędzy tarłami..
Pozdrawiam...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Zimek
Administrator

Dołączył: 08 Lip 2005
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Lublin Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 10:54, 28 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Rany, rozmnożenie neonów! Niewielu się udaje, z tego co wiem. Chyba że coś przespałem!
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
mire27
Gupik
Dołączył: 23 Wrz 2005
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/4 Skąd: Tatary
|
Wysłany: Wto 21:50, 28 Paź 2008 Temat postu: neony |
|
|
Tak to fakt co Patryk pisze
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Triturus
Drobniczka
Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 18:41, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Sorki bo może nie dopracowałem powyższego tekstu.. ale co tam.. neony faktycznie przyjmuje się że do najłatwiejszych w rozmnażaniu nie należą.. jednak jak się okazuje nie jest to nie możliwe.. ba, jest zaledwie nieco skomplikowane i w moim odczuciu wymaga obserwacji i znajomości zachowania ryb.. Gdyby ryby były umieszczane w akwarium tarliskowym a nie jak w moim przypadku przejawiane podczas tarła to po pierwsze zanieczyszczały by wodę, po drugie myślę że trudno było by tarło wywołać bo ryby były by "nie w humorze" a tak przeławiamy ryby w miłosnym nastroju.. po śniadaniu:) i w ogóle. Największym problemem okazał się dla mnie początek pobierania przez narybek pokarmu.. Wspomniany brak solowca który stanowi pokarm sterylny, i konieczność podawania pierwotniaków (gnilna hodowla pantofelków) oraz eksperymentowanie z innymi pokarmami musiały zakończyć się fiaskiem.. tym bardziej że sztuczny odchów narybku nigdy nie stanowił mojej mocnej strony (z wyjątkiem pyszczaków i piękniczkowatych), znacznie lepiej wychodzi mi wychów w dużych zbiornikach z ukształtowaną równowagą biologiczną..
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Madziak
Drobniczka
Dołączył: 09 Lut 2015
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Poznań Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 19:02, 13 Lut 2015 Temat postu: Nowy mieszkaniec |
|
|
Witam
Na wstępie, chciałabym się przywitać, ponieważ to mój pierwszy post na forum. W sumie założyłam konto właśnie po to, by Wam opisać coś, co wydarzyło się w moim baniaczku .
Zacznijmy od tego, że cztery dni temu, zanim przystąpiłam do rutynowego czyszczenia i podmiany wody, coś kolorowego rzuciło mi się w oczy. Było maleńkie i błyszczało między kamieniami. W pierwszej chwili pomyślałam, że to część jakiegoś nieszczęsnego, zdechłego Neona, jednak po krótkiej obserwacji okazało się, że owszem był to Neon, ale jak najbardziej żywy.
Nowy mieszkaniec miał około 7mm długości, czerwony ogon i niebieski prążek - prawdziwy homo neon .
I tu zaczynają się schody. Doskonale zdaje sobie sprawę, że rozmnożenie Neonów w akwarium ogólnym to coś niemożliwego. Widać jednak, jakimś sposobem w moim przypadku się udało. Nie wiem, jakim cudem kolega uniknął pożarcia (i wszystkiego innego, co zagraża narybkowi), ale musiał mieć niezłe szczęście, bo wszystko wskazuje na to, że jest jedyny.
Nie przypominam sobie również, bym zaobserwowała tarło. Raz wydawało mi się, że zachowują się trochę inaczej, niż zwykle (tzn, ich "przepychanki" odbywały się w parach), ale nie przejmowałam się tym zbytnio, znając żmudny proces rozmnażania Neonów. Jego szanse na przetrwanie tłumaczę sobie pervulą, która rośnie na pierwszym planie - mógł się tam ukryć i JAKOŚ przeżyć. Czym się odżywiał - nie mam zielonego pojęcia!
Tak czy inaczej, maluch ma się dobrze. Coraz częściej wypływa ze swojej kryjówki pod kamieniem, szczególnie, gdy zobaczy spadające jedzenie. Widać, że wciąż boi się starszych kolegów, ale z dnia na dzień jest coraz odważniejszy .
Czy ktoś może orientuje się, czy jeśli młodzieniec ma już pasek - znak rozpoznawczy, to dorosłe osobniki nie wezmę go za jedzenie? Wciąż się o niego obawiam, że może stać się czyimś obiadem .
Na zakończenie jeszcze kilka słów o samym akwarium:
zbiornik 60x30x40, założony 12.10.2014 (właściwie to restart starego akwa)
na substracie
nawożenie CO2 z butli
PH 6.8
woda w 100% RO + minerały
reszta parametrów nie była ostatnio mierzona, ale mogę to zrobić
Obsada:
4 x otocinclus affinis
10 x neon innesa
Chciałam pokazać Wam zdjęcia, ale nie mogę, jako użytkownik, który nie napisał jeszcze 3. postów...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|